<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: 510 TITAN</title>
	<atom:link href="http://oceniaj.org/510-titan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://oceniaj.org/510-titan/</link>
	<description>Oceny wszystkich modeli papierosów</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Mar 2012 18:59:52 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Warczys</title>
		<link>http://oceniaj.org/510-titan/comment-page-1/#comment-1161</link>
		<dc:creator>Warczys</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Sep 2011 13:06:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://oceniaj.org/?p=274#comment-1161</guid>
		<description>Z dumą mogę powiedzieć, że byłem &quot;ciężkim&quot; palaczem (ok 30 dziennie). Próbowałem rzucić zwykłe palenie stosując różne środki (plastry, plastikowe bezdymne papierosy nicorette, tabletki, gumy do żucia, tabletki do ssania), co starczało zaledwie na tydzień. Kolega w pracy kupił jednorazowego e-papierosa, którego mogłem spróbować. Potem kupiłem jedno-razówkę, ale wystarczyła mi zaledwie na pół dnia. Zacząłem więc grzebać w sieci o cechach wszystkich e-fajek. Jako że mieszkam w UK wpadłem na stronę producenta. Wydałem sporo gotówki na &quot;Tornado&quot; 45 funtów z przesyłką. Ale wyszedłem z założenia, że jeżeli mi się uda przerzucić na e-papierosa, w międzyczasie palenia zwykłych papierosów, to będzie wielki sukces, bo chodziło również o zdrowie (dopadła mnie odma). 
Wrażenia:
Wybrałem kolor czarny, dzięki temu wygląda to tak, jakbym trzymał w ustach wieczne pióro. Manualna bateria do której musiałem się przyzwyczaić , po latach zaciągania się zwykłym dymem, na początku była trochę niewygodna, z czasem jednak okazało się, że można w trakcie pracy bezdymnie zaciągać się tym wynalazkiem. Bateria standardowa (650mAh) wystarcza mi w zależności od nastroju od 3/4 dnia do nawet całego dnia. Czyli jedna się ładuje ok 2h a druga działa. Teraz po dokupieniu automatycznych baterii (1000mAh) jakoś tak głupio mi się tylko ciągnie bez naciskania przycisku.
Cartridge niestety są malutkie i muszę mieć 3-4 w ciągu dnia. Polecam więc dokupić do zestawu &quot;Mega Cartomizery (ok 3 funty za sztukę. Jest z nimi niewielki kłopot podczas tankowania, ale moim zdaniem warto). Dym z cartridgy różni się trochę od tych z Cartomizerów i Clearomizerów (tych nie polecam bo owszem ładnie wyglądają, ale są zrobione z kruchego przezroczystego plastiku i pękają nawet przy delikatnym dokręcaniu do baterii), ponieważ jest bardziej gryzący.
E-płyny są stosunkowo drogie w porównaniu do szmuglowanego tytoniu z polski, ale warto wydać trochę pieniędzy i cieszyć się fajnymi dodatkami smakowymi. Ja zacząłem od 36mg nikotyny przez pierwsze dwa tygodnie (przyjemnie drapie w gardło, ale przy przedawkowaniu grozi czkawką), teraz vapuję 18mg e-liquid. 
Reasumując:
Palacze dziwią się jak można wydać tyle kasy na takie coś (łącznie wydałem ok 80 funtów na to ustrojstwo). Otóż można, bo próbowałem zapalić zwykłe papierosy “do piwka”, po 4 tygodniach używania e-papierosa. Dwa machy i zebrało mi się na wymioty. Cuchnący, gryzący dym z elementami mocznika i diabli wiedzą czego jeszcze, wdarł się do mojego gardła i płuc, pozostawiając okropny smak w ustach. Próbowałem jeszcze kilka razy zapalić zwykłego papierosa i ciągle to samo dwa machy max i... po prostu nie palę papierosów. Dym tytoniowy innych palaczy jest gryzący i przeszkadza, ale nie jest tak źle, można wytrzymać.
Polecam z całego serca.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z dumą mogę powiedzieć, że byłem &#8220;ciężkim&#8221; palaczem (ok 30 dziennie). Próbowałem rzucić zwykłe palenie stosując różne środki (plastry, plastikowe bezdymne papierosy nicorette, tabletki, gumy do żucia, tabletki do ssania), co starczało zaledwie na tydzień. Kolega w pracy kupił jednorazowego e-papierosa, którego mogłem spróbować. Potem kupiłem jedno-razówkę, ale wystarczyła mi zaledwie na pół dnia. Zacząłem więc grzebać w sieci o cechach wszystkich e-fajek. Jako że mieszkam w UK wpadłem na stronę producenta. Wydałem sporo gotówki na &#8220;Tornado&#8221; 45 funtów z przesyłką. Ale wyszedłem z założenia, że jeżeli mi się uda przerzucić na e-papierosa, w międzyczasie palenia zwykłych papierosów, to będzie wielki sukces, bo chodziło również o zdrowie (dopadła mnie odma).<br />
Wrażenia:<br />
Wybrałem kolor czarny, dzięki temu wygląda to tak, jakbym trzymał w ustach wieczne pióro. Manualna bateria do której musiałem się przyzwyczaić , po latach zaciągania się zwykłym dymem, na początku była trochę niewygodna, z czasem jednak okazało się, że można w trakcie pracy bezdymnie zaciągać się tym wynalazkiem. Bateria standardowa (650mAh) wystarcza mi w zależności od nastroju od 3/4 dnia do nawet całego dnia. Czyli jedna się ładuje ok 2h a druga działa. Teraz po dokupieniu automatycznych baterii (1000mAh) jakoś tak głupio mi się tylko ciągnie bez naciskania przycisku.<br />
Cartridge niestety są malutkie i muszę mieć 3-4 w ciągu dnia. Polecam więc dokupić do zestawu &#8220;Mega Cartomizery (ok 3 funty za sztukę. Jest z nimi niewielki kłopot podczas tankowania, ale moim zdaniem warto). Dym z cartridgy różni się trochę od tych z Cartomizerów i Clearomizerów (tych nie polecam bo owszem ładnie wyglądają, ale są zrobione z kruchego przezroczystego plastiku i pękają nawet przy delikatnym dokręcaniu do baterii), ponieważ jest bardziej gryzący.<br />
E-płyny są stosunkowo drogie w porównaniu do szmuglowanego tytoniu z polski, ale warto wydać trochę pieniędzy i cieszyć się fajnymi dodatkami smakowymi. Ja zacząłem od 36mg nikotyny przez pierwsze dwa tygodnie (przyjemnie drapie w gardło, ale przy przedawkowaniu grozi czkawką), teraz vapuję 18mg e-liquid.<br />
Reasumując:<br />
Palacze dziwią się jak można wydać tyle kasy na takie coś (łącznie wydałem ok 80 funtów na to ustrojstwo). Otóż można, bo próbowałem zapalić zwykłe papierosy “do piwka”, po 4 tygodniach używania e-papierosa. Dwa machy i zebrało mi się na wymioty. Cuchnący, gryzący dym z elementami mocznika i diabli wiedzą czego jeszcze, wdarł się do mojego gardła i płuc, pozostawiając okropny smak w ustach. Próbowałem jeszcze kilka razy zapalić zwykłego papierosa i ciągle to samo dwa machy max i&#8230; po prostu nie palę papierosów. Dym tytoniowy innych palaczy jest gryzący i przeszkadza, ale nie jest tak źle, można wytrzymać.<br />
Polecam z całego serca.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

